Sinus in Minus – Dziękujemy (ZDJĘCIA).

Bez kategorii, Imprezy, Teksty

Udało się!

Po wielu obgryzionych skórkach w okolicy palców doprowadziliśmy do realizacji naszego celu – rozsadzenia poznańskiej Minogi Minus. Z pełną odpowiedzialnością możemy powiedzieć, że takiej imprezy jak Sinus in Minus w owym klubie  jeszcze nie było. Przyznał to zresztą sam jej właściciel.

Z tego miejsca chciałem gorąco podziękować wszystkim wykonawcom, którzy zaprezentowali się tego dnia na scenie!

Dubsknit – Świeżość, pewność, polot oraz własne produkcję często zawstydzające te zachodnie.

JahBass – Solidna woskowa selekcja przypominająca czym jest Dubstep, dziś często mylony z zupełnie inną muzyką.

DualityBeatz & TUPI2P – Live act, który śmiało mógł by być pokazywany na europejskich festiwalach zabierający nas od Dubu przez Future do 170BPM w sposób kompletnie magiczny! Doceniamy ogrom pracy jaki włożyliście w przygotowanie!

K.R. Ufo – Samą obecnością wytwarza atmosferę skupienia oraz przypomina czym tak naprawdę jest DJ. Piękny set z placków.

ANIIS – Gratulują jej najlepsi, dj’e, producenci, wytrawni słuchacze. Jedyną osobą, której się nie podoba jest ona sama. Pozamiatałaś!

Aturo von Knie – O tym człowieku już niebawem będzie naprawdę głośno. Udowadnia to konsekwentnie swoimi produkcjami oraz inteligentymi setami.

T.F. Grind – Talent zarówno producencki jak i Dj’ski. Niepodważalny.

Gorąco dziękujemy również szamotulskiej publice, która przybyła tak licznie, że zawstydziła poznańską. Dzięki takim ludziom jak wy cały ten wózek  jedzie na przód. Wielki Big Up!

Żałujemy, że nie mogliśmy posłuchać produkcji Kiro Roxa, gdyż z powodów osobistych nie mógł do nas dotrzeć tej nocy. Sprawa była naprawdę poważna. Nie martwcie się. Będzie jeszcze okazja. Na pewno.

Impreza nie odbyła by się gdyby nie pomoc bliskich nam osób. Adam Ćwiek, Bartosz Rajpold, QND, Szymon Igoronco, Łysy, Stryczek, Cyna, Julia Pertek, której zdjęcia właśnie podziwiacie. Z całego serducha wielkie dzięki!

Więcej zdjęć oraz filmy z imprezy znajdziecie na naszym funpage’u już niebawem. Tym czasem zachęcamy do regularnego przeglądania naszego bloga oraz słuchania muzyki, którą udostępniamy.

Do następnego!

Sinus in minus. Sinus Academy Podcast vol.8

Audycje, Bez kategorii, Imprezy

Pewnie jak większość z was, cały czas się rozwijamy, staramy iść na przód, robimy swoje nie oglądając się na innych. Dziś mamy ogromną przyjemność zaprosić was na pierszwszą odsłonę cyklu Sinus in Minus w podziemiach kultowego, poznańskiego klubu Minoga.  Do tej pory na terenie naszego miasta prezentowaliśmy się już dwa razy i przesadą nie będzie jeśli powiemy: „imprezy były naprawdę tłuste.”

Drugi piątek listopada będzie dniem polskich producentów oraz wgniatającego w ziemię basu!

W klimatycznym miesjscu, które aż narzuca na usta słowo „undregroud” zaprezentują się:

DUBSKNIT/Kraków/Dobrebity.pl

KIRO ROX/Szczecin/SequelOne rec.

JAH BASS/Kraków/Nukru

DUALITY BEATZ meatz TUPI2P(live!)/Szamotuły/Ghostmental

K.R. UFO/Szamotuły/Ghostmental

T.F. GRIND/Szamotuły/Ghostmental

ARTURO VON KNIEE/Szamotuły/Ghostmental

DIOXIDE – ANIIS & fALLOUT(live!)/Poznań/Sinus Academy

Na dowód tego, że każdy z prezentujących się na imprezie gości jest w swoim fachu pudzianem, prezentujemy wam najnowszą audycję, w której zamieściliśmy po jednym z kawałków wszystkich występujących. W ten sposób możecie obadać styl, charakter oraz jakość produkcji prezentowanych przez artystów.

Przybywajcie licznie. Szerokość wachlarzu muzycznego sprawi, że każdy lubiący basowy masaż człowiek, odnajdzie się na parkietach Minogi Minus.

Więcej informacji znajdziecie na naszym funpage’u:

www.facebook.com/sinusacademy

Elektroniczna świadomość – sonda.

Imprezy, Teksty

Cześć i czołem!

W jeden z pięknych, upalnych, wakacyjnych dni miałem przyjemność zastępować w pracy mojego przyjaciela, dźwiękowca na filmowym planie. Plan ów, mieścił się w poznańskim parku Wilsona. Pomyślałem, że po wykonanej robocie grzechem było by nie skorzystać z uroków tego przepełnionego zadbaną zielenią miejsca. Czekając na transport sprzętu orzeźwiliśmy się piwem po czym postanowiliśmy w kreatywny sposób wykorzystać spoczywające w naszych rękach rekwizyty.

Oto efekt:


Cała sonda jest oczywiście bardziej happeningiem niż racjonalną, miarodajną skarbnicą informacji o świadomości muzycznej poznańskiego społeczeństwa(myślę, że nie trudno się tego domyślić).  Jestem jednak przekonany, że gdybyśmy sformułowali pytania konkretniej, poważniej(pomijam kwestie stroju) i poświęcili na sondę więcej czasu wyniki były by identyczne. 100% niewiedzy. Z drugiej strony podziemie powinno być podziemne, co? Sam już nie wiem.

Ci którzy doceniają dobrą elektroniczną muzykę wyjeżdżają jutro na festiwal AudioRiver. Tych, których na to nie stać zapraszam na wydarzenie, które organizujemy w dość świeżym miejscu o dumnej nazwie BogdanK. Lodowisko latem to dość konkretna alternatywa dla KontenerArt, które ostatnimi czasy wydaje mi się trochę „puste”(to tylko myśli).

MIDI FREAKZ SESSION to tak zwana kreatywna zabawa. Każdy elektroniczny świr może przynieść swój komputer, kontroler i kartę dźwiękową, podłączyć się do miksera a następnie grać razem z innymi. Dziewczyny świrów(lub odwrotnie) mogą w tym czasie pobujać się na hamakach, poślizgać na skimboardzie, pograć w siatkówkę plażową lub pogadać przy piwku za pięć złotych. Uczciwy układ, nie?

Gdy JamSession ucichnie(planowane godziny: 16-21) na scenę główną wejdą reprezentanci niezależnego, szamotulskiego labelu Ghostmental, którzy raczyć was będą dj setami, muzyką własną oraz live actami.

Poniżej zostawiam link do wydarzenie na Facebook’u. Zapisujcie się, udostępniajcie informację znajomym i wpadajcie licznie!

https://www.facebook.com/events/246229208829897/

Śmierć sceny.

Imprezy, Teksty

Co było pierwsze? Kura czy jajo? Dj czy producent? Utwór czy artysta?
Pytania te były motywem przewodnim mojej ostatniej pogawędki z Mizem(emerytowanym ojcem chrzestnym poznańskiej sceny dubstep, dziś połową duetu Mboyz). Dyskusja pochłonęła nas na tyle, że skutecznie uniemożliwiała odbiór doskonałego, jazzowego koncertu Tone Raw wszystkim w promieniu sześciu metrów(przepraszam w imieniu obojga. W ramach rekompensaty twórczości zespołu możecie posłuchać poniżej).

Ojciec Chrzestny głośno mówił, że w przypadku miasta Poznań to dj’e byli inicjatorami jakichkolwiek działań producenkich a młody, bezczelny romantyk dzielnie mu zaprzeczał. Przez godzinę.
Gdy zaczęły boleć nas już gardła a piwo niebezpiecznie zmniejszało swój poziom wysnuliśmy wspólną konkluzję(można tak powiedzieć?). „Globalnie rzecz ujmując, muzyczny utwór trzeba najpierw wyprodukować by mógł puścić go dj. W przypadku miasta Poznań było jednak odwrotnie gdyż to dj’e zainspirowali odbiorców do tworzenia jako, że ci nie znali wcześniej sposobu podawania muzyki klubowej czy elektronicznej.”

Mamy rok 2012. Polska, podziemna scena producencka zaczyna się tworzyć. Z domowych zakamarków wprost na soundcloud przedostaje się coraz więcej ciekawych, unikalnych nagrań. Osobiście czuję, że zaczyna się coś nowego. Otwieramy epizod w którym to producenci a nie dj’e wiodą prym. Mamy szanse stać się nowym Berlinem, Londynem czy Detroit. Odkrywamy, tworzymy. Aktualnie mocno inspirując się jeszcze sceną zachodnią lecz powoli tworząc własny, niepowtarzalny słowiański styl.

Wszystko to powinno motywować, dodawać skrzydeł, zachęcać do dalszego działania czyli rozwoju. Niestety jest inaczej.
Dlaczego?

PONIEWAŻ LUDZIE MAJĄ TO W DUPIE!

Smutna prawda jest taka, że poznaniacy(Polacy?) nie dojrzeli na odbiór własnej muzyki. Na palcach jednej ręki można policzyć ludzi, których interesuje los tej przeobrażającej się w pięknego motyla poczwarki. Artyści tworzący muzykę nie czują wparcia a doping jest im pojęciem obcym. Na imprezy z muzyką autorską nie przychodzi nikt. Za drogo? W klubie nie ma ludzi? Lepiej najebać się biedronkową wódką w mieszkaniu, piwka kupić w żabce a potem szlajać się od klubu do klubu aż usłyszy się magiczne „za darmo” albo „piątka”.

Bez publiczności nie będzie sceny. Nie będzie producentów, z których będziemy mogli być dumni. Zmotywujmy się więc. Zacznijmy doceniać, wspierać, być obecni, tworząc w ten sposób. Nasze miasto ma przecież 551 627 tysięcy mieszkańców.

Popłakaliśmy. Czas na reklamę. Wszystkie nagrania w artykule(oprócz Jazzowego kwartetu) to utwory Polskich, zdolnych producentów, którzy zaprezentują się w najbliższą sobotę w klubie Tunel. Jako, że lubię brać sprawy w swoje ręce otwieram wydawnictwo muzyczne(label) Sinus Records. Będzie to impreza inaugurująca działalność labelu.

Dokładny opis wydarzenia oraz krótki opis każdego z artystów znajdziecie TUTAJ.
Nie pozwólmy na śmierć sceny.

Peace!

Fallout